foto1
Współpraca
foto1
Kooperacja
foto1
Gospodarka nakierowana na dobro człowieka
foto1
Dobro Wspólne nadrzędnym celem gospodarki
foto1
Człowiek jest najważniejszy
Witamy w Stowarzyszeniu Gospodarki Dobra Wspólnego

Strefy Aktywnosci

Kalendarz wydarzeń

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Nadchodzące wydarzenia

Brak nadchodzących wydarzeń!

Kunena: Najnowsze posty

  • Brak postów do publikacji.

Utopią w historii ludzkości nazywano wiele rzeczy, ale tak się często zdarzało że te utopie stawały się normalnością. Problem jest tylko w tym, aby wystąpił efekt rozszerzenia świadomości i dana idea zaistniała w określonej przestrzeni informacyjnej społeczeństwa. Później jest tylko z górki :). Czy ta wizja jest utopią? Czy jest nierealna? 

Od czasu gdy przeznaczenie skierowało mnie w stronę działań i zainteresowań problematyką społeczno-gospodarczą, dużo czasu spędziłem na analizowaniu i ocenie sytuacji oraz szukaniu rozwiązań. Poznałem różne osoby, przeprowadziłem wiele dyskusji i nasunął mi się jeden wniosek - nikomu nie odpowiadało to co jest, natomiast wszyscy deklarowali potrzebę zmian. Brakowało pomysłu jak, jakimi narzędziami, oraz wizji i programu jak powinno wszystko wyglądać po zmianach.

I to jest sedno problemu, ponieważ to od tego powinniśmy zacząć proces zmian - wyznaczenie celów. Zarówno tych strategicznych, jak i taktycznych, koniecznych do osiągnięcia naszego celu.

Problemem są próby dokonania zmian systemowych przy zbyt wąskiej i zbyt małostkowo potraktowanej wizji strategicznych działań.  Już  czas najwyższy, abyśmy połączyli  nasze wysiłki w osiągnięciu wspólnego celu, nawet jeśli mamy różne poglądy i koncepcje realizacji.

Dla wielu osób jest to utopia, nierealność, bezsensowne działanie i wolą się skupić na nieistotnych sprawach. Tak podchodząc do tematu zmian, być może te bliskie cele osiągną, ale co dalej? Czy drobiazgi załatwią nam skuteczne zmiany?

Sytuacja w jakiej jako ludzkość się znaleźliśmy jest już tak nabrzmiała i wyraziście wskazująca na jej destrukcyjny stan, że nie będę się rozwodził nad tym, bo każdy z nas orientuje się że to co się dzieje to nie przypadek i głupota paru osób. To z premedytacją zaplanowane działania realizowane od dziesiątków lat. Zakres tych działań obejmuje wszystkie dziedziny naszego życia, od spraw ekonomicznych, gospodarczych, edukacyjnych, medycznych, żywieniowych, ochrony przyrody itd. Dziś ktoś mi opowiadał o zdarzeniu wyznaczenia terminu rehabilitacji po zawale za 20 lat. Słownie : dwadzieścia lat. Przy jednoczesnym nakręceniu filmu z wnętrza sanatorium w którym były kompletne pustki.

Tytułowe pytanie co jest utopią a co nie, jest kwestią szerokości zakresu zmian jakie powinny nastąpić, aby skutecznie zmienić naszą rzeczywistość na coś trwałego i zgodnego z naszymi ideami.

Swego czasu napisałem artykuł, który właśnie zadaje pewne pytania i jego cel był taki, aby sprowokować czytelnika do zastanowienia się  nad koncepcją jak chciałabyś/chciałbyś aby Twój idealny świat wyglądał.

Nie będę pisał tego po raz kolejny- zapraszam do zapoznania się z jego treścią i zastanowienie się nad treścią.

http://klroman.neon24.pl/post/119389,po-co-tu-jestesmy

Świat został tak dewastacyjnie ustawiony przeciwko ludzkości, że drobne , kosmetyczne zmiany nic nie dadzą. Potrzebne są zmiany radykalne, fundamentalne, a w zasadzie powinniśmy zrobić reset cywilizacji i wystartować od nowa. Do tego właśnie potrzebna jest wizja, wizja przyszłości dla całej cywilizacji.

Wizja w której dla każdego bez względu na poglądy, kolor skóry, wykształcenie, poziom rozwoju, znajdzie się miejsce. Świat w jakim chcielibyśmy żyć my, i gdzie chcielibyśmy aby żyły nasze dzieci, wnuki.

Czy obecnie taki jest świat? Pytanie merytoryczne. Chociaż nie ukrywam, że spotykam się ze zdaniem że nie ma się co martwić o nasze dzieci, bo nas ich problemy nie będą dotyczyły. Czy to prawidłowe myślenie? Ileż to razy na moje argumenty i wskazywanie ewidentnych zagrożeń globalnych, słyszę - „daj sobie spokój, weź się do roboty, skup się na zarabianiu kasy, na to i tak nie masz wpływu”. Czy to słuszne podejście? Myślę że nie.

 

Analizując całokształt sytuacji, doszedłem do wniosku, że aby cokolwiek zmienić, potrzeba wykonać prace organiczną, od podstaw. Nie ważne że może utopijną i nierealną, ale trzeba wyznaczyć cele i starać się je osiągnąć. Czy ja sam , lub ktokolwiek inny – samotnie jest w stanie coś zrobić? Pewnie nie. Ale jak zbierze się nas kilku? Kilkudziesięciu? Kilkuset..

Więc czemu nie spróbować?

 

Dlaczego więc zainteresowałem się Programem Gospodarki Dobra Wspólnego?

Ponieważ ta wizja wydaje mi się być najbardziej zgodna z moją wizją idealnego świata, nowej cywilizacji. Taki model systemu społecznego widzę jako system nowego świata. Więc definiuję go jako cel strategiczny. Czy jest utopią? Pewnie na dziś , tu i teraz – tak. Ale musimy patrzeć do przodu, przed siebie.

 

Zdaję sobie też sprawę, że nie da się tak po prostu krzyknąć – mam koncepcje na przyszłość – dołączcie się. To problem EGO, niechęć podporządkowania się takim projektom, jeśli są projektami „obcymi”, nie będącymi naszym dziełem. Dlatego też rozwijany jest projekt powstania Systemu Deliberacyjno Decyzyjnego. Systemu który w powstałej koncepcji Współdziałania Sieciowego ma spełnić rolę komunikatora i narzędzia do uzgadniania wspólnych projektów i programów działań.

Opisałem go w innym swoim artykule, o SDD.

Zdaję sobie sprawę, że żaden projekt przedstawiony przez kogokolwiek nie spotka się z poparciem, ale projekt w którym na podstawie dyskusji system uwzględni chociaż kropkę którą zasugerowaliśmy, aby była w konkretnym miejscu – to będzie już NASZ projekt.

I tak widzę budowę przyszłości – jako coś, co na zasadzie konsensusu ustalimy razem w oparciu o System Dyskusyjno Decyzyjny. Wizję przyszłego systemu społecznego i jego zasad funkcjonowania, w pełnym demokratycznie bezpośrednim systemie wyborczym, przy pomocy Systemu DD.

Widząc jak działa obecny System, jest rzeczą bezsporną że każdy system władzy hierarchicznej jest systemem wadliwym, zagrożonym wrogim przejęciem i przez to skrajnie niebezpiecznym.

Tylko system płaski podejmowania decyzji, z wydzielonym przedstawicielstwem grupy z całym systemem zarówno kontraktów wyborczych jak i systemem odwoływania przedstawicieli jest w stanie w miarę bezpieczny sposób zapewnić niezależność i prawidłowy sposób sprawowania roli przedstawiciela społeczności.

Oczywiście, zmiany jakie powinniśmy dokonać, to zmiany poważne i godzące w fundamentalne zasady funkcjonowania naszego systemu społecznego i niemal każda z dziedzin życia wymaga reformy i zmian. Niektóre z nich bardzo radykalnych. Ale naprawdę – każde głaskanie się z obecnymi zasadami funkcjonowania społeczeństwa będzie tylko głaskaniem. Poprawienie jednego przepisu wygeneruje międzyczasie powstanie kilku innych, o przeciwstawnym działaniu.

Wszystkie w obronie korporacyjnych interesów, czy grup politycznych będących obecnie przy władzy.

Więc utopia utopią, ale działać trzeba i to z wizją dalekosiężną, która jest dostatecznie odległa a jednocześnie bliska naszym ideom. Ważne aby taka wizja podobała się innym, aby ją akceptowali. I tu zadam pytanie, czy wizja Programu Gospodarki Dobra Wspólnego jest złą wizją? Nierealną?

Zapraszam wszystkich zainteresowanych współpracą do współdziałania, przy różnych projektach i programach, wszędzie tam gdzie czujemy się „mocni”, mamy wiedzę i chęć działania. Reformy i zmian wymaga tak wiele dziedzin życia, że wszędzie możemy wnieść jakąś cegiełkę naszych doświadczeń i wiedzy..

Aby sformalizować działania powołaliśmy z grupą znajomych Stowarzyszenie Gospodarki Dobra Wspólnego. Nie musisz być jego członkiem, możesz stworzyć Strefę Aktywności i działać jako jej członek. Bez żadnych formalności, bez żadnych zobowiązań. Jedyny wymóg to identyfikowanie się z programem GDW. Nie narzucamy działań, sposobu realizacji, poglądów politycznych, ważne abyś chciał z nami poruszać się we wspólnym kierunku, a drogę wybierz sobie sam.

Jednak warto współpracować, koordynować działania, bo często się zdarza, że sąsiedzi działają w podobnych projektach, w różnych organizacjach, mając podobne poglądy a nic o sobie nie wiedzą. Dlatego obraliśmy model współpracy sieciowej, który zapewnia autonomie uczestników ale też koordynację działań, które obieramy jako wspólne. Koordynacja jest dokonywana przez wspólne ciało, które możemy nazwać Radą, Sekretariatem. Jego zadanie to wspieranie wspólnych inicjatyw, zdarzeń, imprez i ich koordynowanie w większym zakresie. Szczególnie gdy koordynowaniu podlegały by wewnętrzne inicjatywy różnych organizacji, grup, partii czy osób fizycznych.

Na chwilę obecną współpracę zadeklarowało kilka organizacji, powstają zręby projektu zmian, jakie musimy dokonać aby zmienić naszą rzeczywistość. Część z nich pojawiła się w bieżącym wydaniu Kuriera WNET.

Streszczenie i fragmenty zamieszczone są w tym miejscu :

http://www.sgdw.pl/index.php/robocze/22-propozycje-proobywatelskich-zmian-systemowych-w-polsce-streszczenie

Zapraszam do dyskusji i współpracy.